<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Krótko, acz treściwie &#8211; Rajd Przygodowy Katowice	</title>
	<atom:link href="https://nonstopadventure.pl/krotko-acz-tresciwie-rajd-przygodowy-katowice/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://nonstopadventure.pl/krotko-acz-tresciwie-rajd-przygodowy-katowice/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 02 Apr 2011 15:19:39 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Wiśnia		</title>
		<link>https://nonstopadventure.pl/krotko-acz-tresciwie-rajd-przygodowy-katowice/#comment-28</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wiśnia]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Apr 2011 15:19:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nonstopadventure.pl/?p=713#comment-28</guid>

					<description><![CDATA[No i po rajdzie. Od czego by tu zacząć hmmm? MOże nie będę owijał w bawełnę, Wielki come back Wiśni okazał się niewypałem, z bardzo błachego powodu.  A mianowicie, chorobą partnera. O 4 rano otrzymałem informację od kumpla, że jest z nim nie za dobrze, wielki ból głowy, zakatarzony nos, ogólne osłabienie, Zatoki dały mu w kość, tak mocno, że nie był wstanie zasnąc przez noc. Przeprosiwyszy mnie wcześniej powiedział, że nie da rady ze mna wystartować. Nie ukrywam, że ta wiadomość dość mocno mnie przybiła i spowodowała, że nie stawiłem się na starcie. W późniejszym czasie się okazało że mogłem spróbować sam pobiec no ale zrobiłem inaczej (czego później żałowałem) Rajd zaś obserwowałem z perspektywy mojego sklepu, gdyż jako sponsor imprezy u nas własnie znajdował sie jeden z PK plus zadanie do wykonania. Zadanie ściśle geograficzne, a mianowicie upożądkowanie w kolejności od najniższego do najwyższego szczytu. NIby proste ale wiele zespołów miało z tym duuuży problem. Jesli chodzi o inne zadania to z tego co mi się udało dowiedzieć, to zespoły miały do zaliczenia ściankę wspinaczkową, wyciskanie na atlasie 2 ton na siłowni, wspinaczkę na ściance, basen, zakupy w TESCO :), wbieg na 30 piętro Altusa, zadanie rowerowe (nie wiem co), coś w knajpce. Z tego co mi się wydaje to rajd wygrał zespół połączony: team 360/code 34 w składzie Irek Waluga i Łukasz Warmuz (nic dziwnego hihi), za nimi chyba ZGÓRMYSYNY. Choć to są nieoficjalne wyniki. Jeśli chodzi o rajd to zainteresowanie było ogromne, na starcie stanęło przeszło 80 2 os. zespołów w dwóch kategoriach MM i MIX. Oprócz kilku naprawdę mocnych teamów znanych z tras rajdowych było również wiele osób zupełnie z innej bajki. Ogólnie impreza na pewno przyjemna dająca się zmęczyć oraz z ciekawymi zadaniami. Na pewno mam czego żałować, że nie zdecydowałem się na występ solo. Trudno może innym razem. To pozdrawiam i sorry, że zawiodłem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i po rajdzie. Od czego by tu zacząć hmmm? MOże nie będę owijał w bawełnę, Wielki come back Wiśni okazał się niewypałem, z bardzo błachego powodu.  A mianowicie, chorobą partnera. O 4 rano otrzymałem informację od kumpla, że jest z nim nie za dobrze, wielki ból głowy, zakatarzony nos, ogólne osłabienie, Zatoki dały mu w kość, tak mocno, że nie był wstanie zasnąc przez noc. Przeprosiwyszy mnie wcześniej powiedział, że nie da rady ze mna wystartować. Nie ukrywam, że ta wiadomość dość mocno mnie przybiła i spowodowała, że nie stawiłem się na starcie. W późniejszym czasie się okazało że mogłem spróbować sam pobiec no ale zrobiłem inaczej (czego później żałowałem) Rajd zaś obserwowałem z perspektywy mojego sklepu, gdyż jako sponsor imprezy u nas własnie znajdował sie jeden z PK plus zadanie do wykonania. Zadanie ściśle geograficzne, a mianowicie upożądkowanie w kolejności od najniższego do najwyższego szczytu. NIby proste ale wiele zespołów miało z tym duuuży problem. Jesli chodzi o inne zadania to z tego co mi się udało dowiedzieć, to zespoły miały do zaliczenia ściankę wspinaczkową, wyciskanie na atlasie 2 ton na siłowni, wspinaczkę na ściance, basen, zakupy w TESCO :), wbieg na 30 piętro Altusa, zadanie rowerowe (nie wiem co), coś w knajpce. Z tego co mi się wydaje to rajd wygrał zespół połączony: team 360/code 34 w składzie Irek Waluga i Łukasz Warmuz (nic dziwnego hihi), za nimi chyba ZGÓRMYSYNY. Choć to są nieoficjalne wyniki. Jeśli chodzi o rajd to zainteresowanie było ogromne, na starcie stanęło przeszło 80 2 os. zespołów w dwóch kategoriach MM i MIX. Oprócz kilku naprawdę mocnych teamów znanych z tras rajdowych było również wiele osób zupełnie z innej bajki. Ogólnie impreza na pewno przyjemna dająca się zmęczyć oraz z ciekawymi zadaniami. Na pewno mam czego żałować, że nie zdecydowałem się na występ solo. Trudno może innym razem. To pozdrawiam i sorry, że zawiodłem</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wiśnia		</title>
		<link>https://nonstopadventure.pl/krotko-acz-tresciwie-rajd-przygodowy-katowice/#comment-27</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wiśnia]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Apr 2011 19:07:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nonstopadventure.pl/?p=713#comment-27</guid>

					<description><![CDATA[NO jutro rano startuje mini rajdizk przygodowy w Katowicach. Postanowiłem wrócić do rajdowania od właśnie takiego fajnego rajdu. Startować, ze mną będzie mój kolega z pracy, który w młodości trenował duatlon. Chłopak to ambitny, więc myslę, że powalczymy. Choć stawka wydaje się dośc mocna, przynajmniej jesli chodzi o pudło. Niestety z najnowszych wieści Piotrek ma odnowioną kontuzje kolana więc nie wiemy jak to jutro będzie. Powiedział mi że wystartuje, ale uraz daje mu w kość. jesli się okarze że nie jesteśmy w stanie iść na maksa to pozostanie nam dobra zabawa i fajny trening przed innymi rajdami. Także, trzymajcie za nas kciuki i za kolano piotrka. Pozdrawiam. Po rajdzie na pewno jakieś info zamieszczę. Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>NO jutro rano startuje mini rajdizk przygodowy w Katowicach. Postanowiłem wrócić do rajdowania od właśnie takiego fajnego rajdu. Startować, ze mną będzie mój kolega z pracy, który w młodości trenował duatlon. Chłopak to ambitny, więc myslę, że powalczymy. Choć stawka wydaje się dośc mocna, przynajmniej jesli chodzi o pudło. Niestety z najnowszych wieści Piotrek ma odnowioną kontuzje kolana więc nie wiemy jak to jutro będzie. Powiedział mi że wystartuje, ale uraz daje mu w kość. jesli się okarze że nie jesteśmy w stanie iść na maksa to pozostanie nam dobra zabawa i fajny trening przed innymi rajdami. Także, trzymajcie za nas kciuki i za kolano piotrka. Pozdrawiam. Po rajdzie na pewno jakieś info zamieszczę. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
