Maraton

Pół roku temu Stasiu złamał 3h w maratonie – czas 2.59.17. Dołączył w teamie do Wiśni, który niesamowitą życiówkę 2.49.11 dzierży od 2014 roku.
Kiedy Stasiu jeszcze dochodził do siebie, pozostała męska część zespołu [Andrzej i Marek] postanowiła, że czas to zrobić.
Raz w życiu pobiec maraton poniżej 3 godzin.
Przyłożyć w treningu, pobiec i wrócić do przyjemniejszego hasania po krzakach i górach.
Udało się. Na Orlenie, mimo mocnego wiatru w drugiej połówce, Andrzej nabiegał 2.54.22, ja 2.54.56.
Obaj – puki co – deklarujemy, że usatysfakcjonowani odhaczamy  i na maraton nie wrócimy.
Zapamiętamy za to, pewnie na długo, ciężki zimowy trening – oblodzony stadion, tempo maratońskie przy -15-20stC, ciemność.

[Marek]

Scroll to top