Pięknie na GEZNO

Chyba trudno o lepsze warunki do weekandowego biegania po pagórach. Lampa i lekki mrozik towarzyszyła dzisiaj zawodnikom podczas pierwszego dnia Górskich Ekstremalnych Zawodów na Orientację 2011. W dziesiątej już odsłonie tej wieńczącej sezon imprezy startują Marek ze Stasiem.

UPDATE po drugim etapie
W niedzielę, przy równie eleganckiej pogodzie, liczyła się bardziej nawigacja niż łydka. I to deczko pozmieniało klasyfikację. Nasi pociągnęli mocno i po 5h 40min pojawili się na mecie, co dało im ostatecznie 11 miejsce. Zważając na kontuzję Stasia na pierwszym etapie to solidny wynik. Gratulacje!
Pełne wyniki do odnalezienia TUTAJ

Tym razem miejscem stadnego czesania punktów są Pieniny Spiskie, a bazą Łapsze Niżne. Na pierwszym lepszym pagórku zawodnicy winni obaczyć Jezioro Czorsztyńskie, arenę zmagań wielu rajdów. Czyli pięknie tam, bo pogoda również dopisuje. Punkt 8 rano po okolicach rozbiegło się – uwaga – 113 zespołów, czyli 225 osób . GEZnO jak zawsze, z roku na rok, zachowuje niesamowitą frekwencję.

A jak nasi? Najpierw fotka ze strony zawodów. Marek ze Stasiem w tradycyjnej konsternacji. Do startu kilka minut i na szybko trzeba wykreślić warianty. Na mecie zameldowali się przeszło 7 i pół godziny później. Z czasem 7:38 zajmują 15 pozycję w najsilniej obsadzonej kategorii MM. Ale głos oddaję samemu Markowi: „Do 5h super. Chwila za Krasuskim i szansa na 5 miejsce. Potem niestety Stasiowi kolano siadło i z problemami”Jutro nieco krócej, ale z pewnością ciężej nawigacyjnie. Trzymamy kciuki.

Wyniki po pierwszym dniu TUTAJ .

Scroll to top