Czeskie CZARy-mary

czyli o tym, jak nagle spod ziemi wyrósł team nr 8 i odebrał nam marzenie o podium. Kiedy zadzwonił Sebastian, że  może bym z nim, Krzyśkiem i Marzką pojechał na rajd, trochę się wystraszyłem. Bo od razu zapowiedzieli, że próbujemy zrobić trasę bez spania. Taaa, pewnie, mówię. Tylko bądźcie gotowi przeganiać mojego sleepmonstera. Podczas tych...Continue reading

Scroll to top