Rajd Przygodowy Szarpanina
Cykl Rajdów Nonstop Adventure ZHP
Sulejowski Park Krajobrazowy
19-21.06.2007
Ranek rześki i bezchmurny zapowiada upalny, ciężki i bezwietrzny dzień o średniej temperaturze 30 stopni C. Po 6 nad ranem część zespołów już na nogach. Do 7:00 znoszą „przepaki” i depozyty na kajaki. Godzina 7:20 to zbiórka przed Bazą Główną – start usytuowany jest na Sulejowskim Podklasztorzu – malowniczym zespole klasztornym, jednym z najsłynniejszych w kraju. Już teraz jest strasznie gorąco, parno i duszno.
Sesja foto, rozdanie map i punkt 8:00 – 14 czteroosobowych ekip z całej Polski rozbiega się na etap 1 – Bieg na Orientację, który liczy sobie 10 km. Po ok. godzinie pierwsi meldują się na starcie po rowery i plecaki. Odstępy niewielkie – ekipy przybiegają w grupkach a różnice między nimi liczone są w sekundach. W czubie Dum Spiro Spero, Adventura i Trezeta.
Najdłuższy, bo ponad 45 km odcinek rowerowy zespoły rozpoczynają głównie asfaltowanym dojazdem do ZS1 – tyrolka i przeprawa przez rzekę. Kilka następnych punktów to odkryty i leśny obszar nizinny pełen wszędobylskiego piachu, który w połączeniu z dającym na maxa słońcem okazują się mocno spowalniającym mixem. Ostatni PK rowerowy to drugi ZS – przeprawa przez rzekę na dętkach. Kilka minut i zespoły pędzą na „przepak”. Z ponad 25 min przewagą prowadzi Adventura. Za nimi Trezeta i Airbike Team.
Pierwszy zespół rusza na kajaki o godzinie 12:57, czyli dotychczasową przeszło 70km część trasy pokonał w 5h! Kończy natomiast prawie dwie godziny później. O ile dopłynięcie z prądem do Małpiego Mostu na Trzech Morgach sprawia przyjemność o tyle powrót to prawdziwy test „buły”, czasem też okazuję się że lepiej po prostu kajak ciągnąć niż uporczywie wiosłować. Najdłużej, bo ponad 3,5h spędziła na tym etapie ekipa Owoce Leśne – prawdziwy wyjątek wśród teamów – 3 kobiety i 1 mężczyzna.
W trakcie gdy najlepsze ekipy wiosłują po Pilicy, pogoda dosłownie momentalnie załamuję się, mnóstwo grzmotów, błysków. Ten deszcz, który później pojawiał się i równie szybko znikał miał wielkie znaczenie na etapie 5 – trekkingu. Do zaliczenia były 4 Punkty Kontrolne w tym dwa zlokalizowane na Odcinku Specjalnym, poprowadzonym wzdłuż kanału w rezerwacie Wielkopole. Dodatkowo smaczku całemu przejściu dodawały prawdziwie tropikalne, gęste zarośla.
„Przepak” – po raz drugi i ostatni. Najszybsze ekipy przed czekającym ich ostatnim, stosunkowo krótki etapem rowerowym liczącym 20 km, spędzają tutaj zaledwie kilka minut, będąc z pewnością myślami już na mecie w Sulejowie. Największą atrakcją tego etapu jest z pewnością ZS4 zlokalizowany na zalanej kopalni Wapienniki. Zespoły zostawiały rowery i plecaki i idąc wzdłuż brzegu kopalni docierały do zjazdu po linie z urwiska i wyjściu po poręczówce na górę. Stąd już króciutki, 5km dojazd do mety.
Pierwsza Deuter Adventura – zwycięstwo w wielkim stylu, pewnie prowadzili przez przeszło 100km mając nad 2 i 3 zespołem średnio 20-30 minut przewagi. Na mecie różnica ta wyniosła prawie godzinę. Ciekawą i zajadłą rywalizację mogliśmy oglądać na miejscach 2-3 pomiędzy zespołami TREZETA CARYNTHIA i NAPIERAJ.PL. Przez większą część trasy szli razem, dopiero na ostatnich rowerach nieznacznie na prowadzenie wyszła Trezeta i to ona ostatecznie zajęła drugie miejsce.
Ciekawe i iście nieziemskie warunki do napierania mieliśmy okazję oglądać w nocy – pioruny przebijały mrok właściwie aż do rana. Ostatnie zespoły zakończyły rywalizację po prawie 24h walki.
Andrzej Brandt