Od Kieratu minął już tydzień, wszelakie bóle [jeżeli takowe się pojawiły] zeszły, odeszły w niepamięć. Długiej relacji nie będzie. Bo i wspominać nie ma czego. Swą przygodę z pierwszą w życiu setką na orientację skończyłem bowiem przedwcześnie. Było tak. Punkt 18:00 poszli! Sporo ich było, bo niemalże 600 ludu. Od początku niezwykle mocno. Na tyle,...Continue reading
Kategoria: Orientacja sportowa
A kto nie myśli, ten…
… przegrywa [!?]. Państwo wybaczą to, skądinąd prawdziwe, acz nader banalne przywołanie. Rzecz dotyczy bowiem orientacji sportowej, którą to, w mijający weekand miałem okazję w sporej dawce praktykować. Sport ten, znany rajdowej braci doskonale, to wybitne wręcz połączenie mocy łydki i mózgu. Połączenie to – pośród zawodowców – wymaga perfekcyjnej równowagi. A że się do...Continue reading
