Dziki Bieg nr 2

Wystartowaliśmy po raz drugi w Dzikim Biegu, tzw „prawie półmaratonie” – dystans podawany w wynikach to 19528 metrów. Był snieg i -10 stopni i spory tłum około 200 osób. Rewelacyjnie się nie biegło na tym mrozie, więc i wyniki sporo gorsze niż miesiąc wcześniej. Stasiu zanotował 5 czas – około 1h23m, ja chyba 8 lub...Continue reading

Weekend w Ogrodzieńcu

Odwiedziliśmy ze Stasiem Jurę w minioną sobotę, co by trochę pobiegać. Dokładna mapa w skali 1:15000 Kilkanaście punktów kontrolnych w lesie, na skałach, górkach i w dołach. Trasa – ponad 40 km i tylko kilkaset metrów po asfalcie. Słowem – idealne ściganie z kompasem. Prawie idealne, bo znów zakończyliśmy na drugim stopniu podium. Poniżej gpsowy...Continue reading

Rajd miejski za rzeką Brynicą.

czyli na zagłębiu, w sobotę odbył się rajd miejski. Bieganie w Dąbrowie okazało się całkiem przyjemne, tym bardziej, że przeplatane ciekawymi zadaniami specjalnymi. Z normalniejszych były kajaki, ścianka wspinaczkowa, slalom rowerowy, a z tych bardziej zabawowych piaskownica. foto: zaglebierace.pl Ukończyliśmy zawody na 2 miejscu, przegrywając ze składem: Marcin Zdziebło, Rafał Bogacki. Za sobą zostawiliśmy ponad...Continue reading

Pięknie na GEZNO

Chyba trudno o lepsze warunki do weekandowego biegania po pagórach. Lampa i lekki mrozik towarzyszyła dzisiaj zawodnikom podczas pierwszego dnia Górskich Ekstremalnych Zawodów na Orientację 2011. W dziesiątej już odsłonie tej wieńczącej sezon imprezy startują Marek ze Stasiem. UPDATE po drugim etapie W niedzielę, przy równie eleganckiej pogodzie, liczyła się bardziej nawigacja niż łydka. I...Continue reading

Skurcze-syny jego mać!

Zakląłem w duchu po przekroczeniu mety II Maratonu Gór Stołowych. Chwilkę to bowiem trwało zanim z łydek i ud zszedł usztywniający i tępy ból skatowanych skurczami mięśni. Nie mniej jednak skurcze nie popsuły fascynującej imprezy, która szumnie nazwana „najtrudniejszym maratonem górskim w Polsce” rzeczywiście postawiła przed biegaczami z całej Polski potężne wymagania (i przewyższenia). Taki...Continue reading

Po Tatrach też się da…

… biegać w sensie się da. Nawet całkiem szybko. A że do najszybszych nie należę, to oprócz ścieżki mogłem też rozpłynąć się w widokówkowych krajobrazach. Te zaś gwarantuje jedna tylko impreza w Polsce – Wysokogórski Bieg im. dh Franciszka Marduły. Zgadza się – przesadzam, bo i przecudnych okolicznościowo biegów znalazła by się sowita garść w...Continue reading

Śląsk wzdłuż i wszerz – Silesia Marathon

Wiśnia znalazł ciekawy sposób na majówkę – w możliwie najgorszą pogodę poszedł pobiegać. Biegał długo i dosyć szybko, niejako przy okazji oblatując Śląską aglomerację. Po ustąpieniu dreszczy, naskrobał kilka zdań: „Zacznę może od tego, że na start w Silesia Marathon zdecydowałem się jakieś trzy tygodnie temu. Zgłoszenie i opłatę wysłałem w ostatniej chwili, bo nie...Continue reading

Weekandowe klepanie asfaltów

Naród się rusza! A kto nie wierzy, niechaj zajdzie na linię startową jednej z wiosennych imprez, bądź – opcja dla leniwych – spojrzy w statystyki. Kalendarz portalu MaratonyPolskie.pl datuje na miniony weekand – uwaga – 27 imprez! . Startujących – z czystego lenistwa – nie podliczam, ale będzie z tego sowita, kilkunastotysięczna grupa. A że...

A kto nie myśli, ten…

… przegrywa [!?]. Państwo wybaczą to, skądinąd prawdziwe, acz nader banalne przywołanie. Rzecz dotyczy bowiem orientacji sportowej, którą to, w mijający weekand miałem okazję w sporej dawce praktykować. Sport ten, znany rajdowej braci doskonale, to wybitne wręcz połączenie mocy łydki i mózgu. Połączenie to – pośród zawodowców – wymaga perfekcyjnej równowagi. A że się do...Continue reading

Scroll to top