Wynik z pierwszego etapu – piąte miejsce – powodował, że spina i stres przed startem były mocno obecne i w rzeczy samej, niczego być pewnym nie można było. Z przynajmniej trzema zespołami byliśmy w niebezpiecznie bliskim kontakcie. Było więc pewne, że żeby się utrzymać trzeba walczyć na ostro. I tak właśnie było, z tymże walka...Continue reading
Autor: Marek Woźniczka
GEZnO na 100% – część 1
Nogi bolą już jakby mniej, sińce znikają, wszechobecne zadrapania powoli schodzą, rozdarte salomony już w koszu, skarpety zacerowane. Wspominam o tych fizjologiczno – technicznych elementach nie bez kozery. Bo GEZnO już takie jest, że przeżywa się je – że tak powiem – komplementarnie. Nogami, głową, skórą, paznokciami, łokciami. Na 100%. Tegoroczne Górskie Ekstremalne Zawody na...Continue reading
Pogrzeb Salomonów
Skończyły mi się buty. Na Gezno pojawiła się w pewnym momencie groźba, że będę miał sandały. Postanowiłem więc więcej już tych butów nie męczyć i wywaliłem je do kosza. Marek
Ślężański trening
Po dłuuuugiej wakacyjnej przerwie wracamy do regularnych treningów i regularnego pisania. A jest o czym. Na początek – krótka relacja z treningu na Górze Ślęży, gdzie przygotowywaliśmy się do Górskich Ekstremalnych Zawodów na Orientację. Impreza ta – już za kilka dni – ruszy w Beskidzie Żywieckim. Lepiej być nie mogło – zgodnie potwierdziła to cała...Continue reading
Bike Orient otagowany, czyli co się stało pod Łodzią
Właśnie, BO otagowany!. O co chodzi? W ostatnich dniach sporo analizuję się materiału po debacie wyborczej kandydatów na prezydenta kraju. U nich najczęstszym słowem była Polska, ale też rząd, premier, parlament i tak dalej. Ja w przeddzień debaty startowałem w BikeOriencie. Z jakimi słowami kojarzy mi się ten rajd najbardziej? Pierwsza myśl: Gorąco. Bardzo gorąco....Continue reading
Szybka dyszka
Zapomnijmy na chwilę o zakopanych w trudostępnych jarach punktach kontrolnych, kilometrach przewyższeń i długich godzin walki na granicy własnych możliwości. Dziś pean dla biegów ulicznych. Znam wielu takich, co na precyzyjnie ułożone biegi po taśmie, prychają z wzgardą. Że nudno, że liczy się beznamiętne „bulenie” i grabienie nogami, że masy, że względnie nic się nie...Continue reading
Odkopujemy archiwalia
Tydzień, może trochę dłużej, zajęło mi segregowanie, obrabianie i publikowanie materiałów z poprzedniej strony teamu. Ale już są! Na niektóre – głównie te oznaczone moim autorstwem – spoglądam ukradkiem, trochę zaskakując sam siebie. – Ja coś takiego napisałem? Takie bzdury? – śmieję się sam z siebie. Retrospektywy chyba już to do siebie mają, że człowiek...Continue reading
Allez, Kilian!
Dzisiaj krótko o czymś z kategorii „bardziej niż niemożliwe”. Tak przy okazji Biegu Rzeźnika, który to ponoć stał pod znakiem płynących szlaków i błota po samą d…. Czemu „bardziej niż niemożliwe”? Bo jak inaczej można określić wyczyny tego gościa. Ma 23 lata. Od dwóch sezonów nie ma sobie równych w biegach górskich, ultramaratonach i skialpiniźmie....Continue reading
Czerwiec, czyli gdzie nas nie będzie
Ciekawe to zjawisko – widok za oknem nijak się ma do miesiąca. Leje, wieje, zimnisko straszne. Tymczasem rajdy – no, może poza przeraźliwie zimnymi Wertepami – odbyły się w cudnych, słońcem wypełnionych dniach. Bo i Adventure Trophy i później Jura Skałka idealnie wstrzeliły się w okna zasnutego brunatnymi frontami nieba. Cieszymy się z tego niewymownie,...Continue reading
Jura Skałka w relacji Agi
Ot i obiecana relacja z Jury. Autorem jest Agnieszka Domagała – mocarna kolarka górska, która tymże właśnie startem rozpoczęła działalność w naszym teamie. Obiecująca to działalność, zapewniam! Mixy – drżyjcie! Relacja opatrzona jest zdjęciami dostępnymi na stronie imprezy. Przypomnijmy zeszłotygodniową napierkę: 180 km/rower, kajak, trek, zsy/ okolice Podlesic/26h. Nie mogłem zaś, czytając relację Agi, kilku...Continue reading
Foto zagadka
W oczekiwaniu na relację z Jury, czas umili nam zagadka. Nie będę silił się na rymy jakieś, zgrabne konstrukcje leksykalne, czy inne podobne. Będzie to fota. A konkurs polega na … … odgadnięciu, co się stało przed, czy też co się stało, że opona tylnia roweru mojego wygląda tak, jak przedstawia to fota. Dla chronologii...Continue reading
AT – część 2
Druga – i ostatnia – część relacji z Arłamowa. Tymczasem – abstrahując od ww rzeźnickiej wyrypy – udało nam się znowu wystartować. Tym razem w imprezie Jura Skałka Adventure. Tamże naparłem w duecie z Agą Domagałą, dla której zresztą był to debiut. Ale jaki! Bite 180 km w nieco ponad dobę. Ciężko było, ale na...Continue reading
