WIADOMOŚCI

Epilog pod Warszawą

Punkt 22:00, już w piątek, z Mińska Mazowieckiego ruszy ostatni rajd przygodowy w tym roku – NAWIGATOR 2010. Zapowiedziałem przeto w ostatniej części relacji z GEZnO, że następny start już niedługo, w związku z czym oznajmiam iż na tymże rajdzie zespołu NONSTOP ADVENTURE nie zabraknie. Zespół w składzie Marek z Czarnym zmierzy się ze 130…Continue reading

GEZnO na 100% – część 1

Nogi bolą już jakby mniej, sińce znikają, wszechobecne zadrapania powoli schodzą, rozdarte salomony już w koszu, skarpety zacerowane. Wspominam o tych fizjologiczno – technicznych elementach nie bez kozery. Bo GEZnO już takie jest, że przeżywa się je – że tak powiem – komplementarnie. Nogami, głową, skórą, paznokciami, łokciami. Na 100%. Tegoroczne Górskie Ekstremalne Zawody na…Continue reading

Ślężański trening

Po dłuuuugiej wakacyjnej przerwie wracamy do regularnych treningów i regularnego pisania. A jest o czym. Na początek – krótka relacja z treningu na Górze Ślęży, gdzie przygotowywaliśmy się do Górskich Ekstremalnych Zawodów na Orientację. Impreza ta – już za kilka dni – ruszy w Beskidzie Żywieckim. Lepiej być nie mogło – zgodnie potwierdziła to cała…Continue reading

Bike Orient otagowany, czyli co się stało pod Łodzią

Właśnie, BO otagowany!. O co chodzi? W ostatnich dniach sporo analizuję się materiału po debacie wyborczej kandydatów na prezydenta kraju. U nich najczęstszym słowem była Polska, ale też rząd, premier, parlament i tak dalej. Ja w przeddzień debaty startowałem w BikeOriencie. Z jakimi słowami kojarzy mi się ten rajd najbardziej? Pierwsza myśl: Gorąco. Bardzo gorąco….Continue reading

Szybka dyszka

Zapomnijmy na chwilę o zakopanych w trudostępnych jarach punktach kontrolnych, kilometrach przewyższeń i długich godzin walki na granicy własnych możliwości. Dziś pean dla biegów ulicznych. Znam wielu takich, co na precyzyjnie ułożone biegi po taśmie, prychają z wzgardą. Że nudno, że liczy się beznamiętne „bulenie” i grabienie nogami, że masy, że względnie nic się nie…Continue reading

Odkopujemy archiwalia

Tydzień, może trochę dłużej, zajęło mi segregowanie, obrabianie i publikowanie materiałów z poprzedniej strony teamu. Ale już są! Na niektóre – głównie te oznaczone moim autorstwem – spoglądam ukradkiem, trochę zaskakując sam siebie. – Ja coś takiego napisałem? Takie bzdury? – śmieję się sam z siebie. Retrospektywy chyba już to do siebie mają, że człowiek…Continue reading