WIADOMOŚCI
Śląsk wzdłuż i wszerz – Silesia Marathon
Wiśnia znalazł ciekawy sposób na majówkę – w możliwie najgorszą pogodę poszedł pobiegać. Biegał długo i dosyć szybko, niejako przy okazji oblatując Śląską aglomerację. Po ustąpieniu dreszczy, naskrobał kilka zdań: „Zacznę może od tego, że na start w Silesia Marathon zdecydowałem się jakieś trzy tygodnie temu. Zgłoszenie i opłatę wysłałem w ostatniej chwili, bo nie…Continue reading→
Weekandowe klepanie asfaltów
Naród się rusza! A kto nie wierzy, niechaj zajdzie na linię startową jednej z wiosennych imprez, bądź – opcja dla leniwych – spojrzy w statystyki. Kalendarz portalu MaratonyPolskie.pl datuje na miniony weekand – uwaga – 27 imprez! . Startujących – z czystego lenistwa – nie podliczam, ale będzie z tego sowita, kilkunastotysięczna grupa. A że…Continue reading→
Chorobowe usprawiedliwienie
„Szanowny Panie Trenerze! Uprzejmie proszę o zwolnienie dziecka z zajęć wychowania fizycznego w dniu 02.04 z powodu choroby. Rodzice” – któż w zacnych, gimnazjalnych czasach, nie sadził takich usprawiedliwień na potęgę? Palce do góry. No niby teraz już nie wypada, ale jak się najprawdziwsza infekcja przytrafi, to – co pokazuje przykład z mijającej soboty –…Continue reading→
Krótko, acz treściwie – Rajd Przygodowy Katowice
Nietypowa to impreza. Daleko jej od leśnego, etapowego rajdu przygodowego. Piotr Wiśniewski [vel Wiśnia] wraz z Piotrem Lupą wystartują w sobotę w miejskiej imprezie Rajd Przygodowy Katowice. Co ich czeka? Przede wszystkim – koronną dyscypliną będzie bieg. W sumie około 25 kilometrów stricte po katowickich ulicach. Co w między czasie? – o tym startujący dowiedzą…Continue reading→
A kto nie myśli, ten…
… przegrywa [!?]. Państwo wybaczą to, skądinąd prawdziwe, acz nader banalne przywołanie. Rzecz dotyczy bowiem orientacji sportowej, którą to, w mijający weekand miałem okazję w sporej dawce praktykować. Sport ten, znany rajdowej braci doskonale, to wybitne wręcz połączenie mocy łydki i mózgu. Połączenie to – pośród zawodowców – wymaga perfekcyjnej równowagi. A że się do…Continue reading→
Taktyka, głupcze! – 35. Bieg Piastów
Pięćdziesiąt kilometrów. Brzmi groźnie i było groźnie. I choć to niespełna 5 godzin potężnej walki, to przeróżnych przygód, wspominek, anegdot, chwil słabości, walki, kryzysów, rywalizacji nagromadziło się tyle, co by nie jeden konkretny rajd obdzielić. Wszystkich nie przytoczę. Bo i po co? Dlatego – jak przyzwyczaiły poprzednie relacje – tak i tym razem urywkowo, acz…Continue reading→
Postsciptum o 360
Nie lubi mnie Beskid Śląski. Ja zaś – co potwierdziłem nie raz – pałam miłością doń nieskończoną! Przeto kolejny rajd w tym pięknych okolicznościach i – kolejna – porażka. Było tak: W Koniakowie zima w pełni. Kilka stopni na minusie i nieustannie walący z nieba śnieg. Warunki perfekcyjne! Mówię sobie – będzie wybitnie ciężko! Dobranocka…Continue reading→
Timex 360 – Relacja LIVE
dla nas rajd juz sie skończył… Niespelna 6 godzin ostrego napierania w czubie wystarczylo, by kregoslup marka zbuntowal sie dokumentnie. Do tego stopnia, ze ciezko mu bylo isc, nie mowiac nawet o jezdzie rowerem. Zrezygnowalismy wiec, z glebokim poczuciem porazki. Bo rajd zapowiadal sie wybitnie, zima, mroz, snieg, gory. —————– ———————– ———————— ————————– ———————– ———————–…Continue reading→
Zimowy 360 czas zacząć…
Niecała doba do startu. W piątek, punkt 19:00, przeszło dwadzieścia dwójkowych ekip rozbiegnie się po Beskidzie Śląskim na, inaugurującym sezon, Rajdzie Zimowym Timex 360. Też tam będziemy! Startujemy w sprawdzonej już zimą dwójce – Marek Woźniczka i Andrzej Brandt. Ale – co wybitnie istotne – tutaj też będziemy! Tutaj znaczy … no, tutaj, czyli na…Continue reading→
Świergot zębatki – rzecz o Nawigatorze
Miną niedługo dwie doby od przekroczenia mety Rajdu Nawigator, a wciąż w rękach, nogach i stopach czuć ten specyficzny dreszcz. Jakby kości dopiero zaczynały odtajać i kuć z siebie lodową zbroję. Rajd ten bowiem, poza fizycznie doświadczanym zimnem miał jeszcze inny aspekt – coś co roboczo nazwę „psychiczną hipotermią”. O samym przebiegu rajdu, zgodnie z…Continue reading→
Relacja live z Navigatora (z przymróżeniem oka)
Witam was, jeśli ktokolwiek śledzi naszą stronkę to tu nadaje Wiśnia. Chciałoby się powiedzieć, że z bazy zawodów czyli Mińska Mazowieckiego 🙂 no i powiedzmy że tak jest. Ponieważ minęła już 22 i nasi chłopcy w składzie Marek Woźniczka i Andrzej Czarny Brandt właśnie nie dawno wystartowali to nie będę zbyt wiele pisał co się…Continue reading→
Epilog pod Warszawą
Punkt 22:00, już w piątek, z Mińska Mazowieckiego ruszy ostatni rajd przygodowy w tym roku – NAWIGATOR 2010. Zapowiedziałem przeto w ostatniej części relacji z GEZnO, że następny start już niedługo, w związku z czym oznajmiam iż na tymże rajdzie zespołu NONSTOP ADVENTURE nie zabraknie. Zespół w składzie Marek z Czarnym zmierzy się ze 130…Continue reading→
GEZnO na 100% – część 2
Wynik z pierwszego etapu – piąte miejsce – powodował, że spina i stres przed startem były mocno obecne i w rzeczy samej, niczego być pewnym nie można było. Z przynajmniej trzema zespołami byliśmy w niebezpiecznie bliskim kontakcie. Było więc pewne, że żeby się utrzymać trzeba walczyć na ostro. I tak właśnie było, z tymże walka…Continue reading→
GEZnO na 100% – część 1
Nogi bolą już jakby mniej, sińce znikają, wszechobecne zadrapania powoli schodzą, rozdarte salomony już w koszu, skarpety zacerowane. Wspominam o tych fizjologiczno – technicznych elementach nie bez kozery. Bo GEZnO już takie jest, że przeżywa się je – że tak powiem – komplementarnie. Nogami, głową, skórą, paznokciami, łokciami. Na 100%. Tegoroczne Górskie Ekstremalne Zawody na…Continue reading→
Pogrzeb Salomonów
Skończyły mi się buty. Na Gezno pojawiła się w pewnym momencie groźba, że będę miał sandały. Postanowiłem więc więcej już tych butów nie męczyć i wywaliłem je do kosza. Marek
Ślężański trening
Po dłuuuugiej wakacyjnej przerwie wracamy do regularnych treningów i regularnego pisania. A jest o czym. Na początek – krótka relacja z treningu na Górze Ślęży, gdzie przygotowywaliśmy się do Górskich Ekstremalnych Zawodów na Orientację. Impreza ta – już za kilka dni – ruszy w Beskidzie Żywieckim. Lepiej być nie mogło – zgodnie potwierdziła to cała…Continue reading→
Bike Orient otagowany, czyli co się stało pod Łodzią
Właśnie, BO otagowany!. O co chodzi? W ostatnich dniach sporo analizuję się materiału po debacie wyborczej kandydatów na prezydenta kraju. U nich najczęstszym słowem była Polska, ale też rząd, premier, parlament i tak dalej. Ja w przeddzień debaty startowałem w BikeOriencie. Z jakimi słowami kojarzy mi się ten rajd najbardziej? Pierwsza myśl: Gorąco. Bardzo gorąco….Continue reading→
Szybka dyszka
Zapomnijmy na chwilę o zakopanych w trudostępnych jarach punktach kontrolnych, kilometrach przewyższeń i długich godzin walki na granicy własnych możliwości. Dziś pean dla biegów ulicznych. Znam wielu takich, co na precyzyjnie ułożone biegi po taśmie, prychają z wzgardą. Że nudno, że liczy się beznamiętne „bulenie” i grabienie nogami, że masy, że względnie nic się nie…Continue reading→
Odkopujemy archiwalia
Tydzień, może trochę dłużej, zajęło mi segregowanie, obrabianie i publikowanie materiałów z poprzedniej strony teamu. Ale już są! Na niektóre – głównie te oznaczone moim autorstwem – spoglądam ukradkiem, trochę zaskakując sam siebie. – Ja coś takiego napisałem? Takie bzdury? – śmieję się sam z siebie. Retrospektywy chyba już to do siebie mają, że człowiek…Continue reading→
Allez, Kilian!
Dzisiaj krótko o czymś z kategorii „bardziej niż niemożliwe”. Tak przy okazji Biegu Rzeźnika, który to ponoć stał pod znakiem płynących szlaków i błota po samą d…. Czemu „bardziej niż niemożliwe”? Bo jak inaczej można określić wyczyny tego gościa. Ma 23 lata. Od dwóch sezonów nie ma sobie równych w biegach górskich, ultramaratonach i skialpiniźmie….Continue reading→
